POCHWAŁA MACOCHY
POCHWAŁA MACOCHY

"Ciotka Julia i skryba" to czysta rozpusta, ale "Pochwała macochy"... Nie, nie czytaj tej książki!

Skandal.
Tę powieść powinno się spalić.
Nie czytaj jej. Odłóż z powrotem na półkę.
Jest zbyt rozpasana, perwersyjna i wyuzdana.
 
Mario Vargas Llosa musiał pisać tę książkę z uśmieszkiem wyrafinowanego oszusta, którego nic tak nie cieszy, jak naciąganie czytelnika. W samym środku gęstego od namiętnych uniesień małżeńskiego życia don Rigoberta i doňi Lukrecji, tkwi niewinne pacholę. Mały Fonsito, syn z pierwszego małżeństwa don Rigoberta, nie ma co konkurować o względy ojca z piękną kobietą o ponętnych kształtach, jakimi natura hojnie obdarzyła szczęśliwą pannę młodą. Niewinność dziecka tłamszona jest przez moralną rozwiązłość rodziców.

A może dziecko wcale nie jest dzieckiem, a niewinność ma zbyt wiele wspólnego z rozwiązłością?
Kto tu właściwie jest krętaczem...
Foncito, Rigoberto, Lukrecja czy Mario Vargas Llosa?
A może jednak czytelnik, skoro sięga po powieść, której nie powinien czytać?

Dane techniczne

Oprawa twarda

Format: 140x205

Liczba stron: 200

Wydanie: pierwsze

Data pierwszego wydania: 2009-07-08

ISBN: 987-83-240-1211-4

Tytuł oryginalny: Elegio de la madrastra

Tłumaczenie: Carlos Marrodan Casas